środa, 11 października 2017

Klątwa przeznaczenia-Monika Magoska-Suchar, Sylwia Dubielecka



Tytuł: Klątwa Przeznaczenia
Autor: Monika Magoska-Suchar, Sylwia Dubielecka
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 812
Cena katalogowa: 44 zł


Czas najwyższy, aby na blogu pojawiła się moja pierwsza recenzja książkowa. Nie widzę innej możliwości, to musi być Klątwa Przeznaczenia autorstwa Moniki Magoski-Suchar oraz Sylwii Dubieleckiej! Książka ta jest w każdym detalu wyjątkowa. W zaskakujący sposób nasyciła mój czytelniczy apetyt. Powiem więcej, wróciła mi wiarę, w polskich pisarzy! Nie mogłam uwierzyć, że jest to czytelniczy debiut! Była to wspaniała, 800 stronicowa podróż do świata magii i miłości, która pobudziła we mnie cały wachlarz emocji! Zaciekawieni? Chętnie opowiem Wam więcej! :)

Jeśli decydujecie się poznać prawdę o przyszłości, to musicie pamiętać o tym, że każde wypowiedziane słowo staje się Przeznaczeniem. To, co zakryte, może się zmienić, ale raz ujawniona przepowiednia zawsze się ziści.
Historia rozpoczyna się od przybycia Arienne, 16-letniej salmansarskiej czarodziejki, do twierdzy zwanej Ravillonem. Dziewczyna jest pełna obaw o swój los, jednak wie, że to jedyne miejsce gdzie będzie mogła się ukryć przed grożącym jej niebezpieczeństwem. Towarzysząca jej Tamira oddaje przerażoną Arienne pod opiekę dawnej znajomej Caris, winnej jej przysługę. Przerażona czarodziejka, przekracza mury Zamku nie mając pojęcia, że to właśnie tutaj, pozna swoje przeznaczenie.

Już od pierwszych chwil, spędzonych wśród ravillońskich Mistrzów, Arienne daje się poznać jako kobieta inteligentna i odważna. To cechy, które nie są dobrze postrzegane w świecie, który rządzony jest przez mężczyzn. Nie ulega wątpliwości, że jej upór i zuchwałość są powiewem świeżości wśród zamieszkujących twierdze, co czyni naszą bohaterkę interesującą kandydatką na Milady. O jej poczynaniach, rozprawia się nieustannie już od pierwszego wieczoru. Szczególne zainteresowanie wzbudza w pozornie obojętnym Mistrzu Walk. I choć wydawać by się mogło, że tych dwoje nigdy nie zazna szczęścia będąc razem, po tym w jak brutalny sposób zaczęła się ich wspólna droga, przeznaczenie bywa zaskakujące. Jak potoczą się dalsze losy niewinnej i obdarzonej wyjątkowo potężną mocą magiczną Arienne i niezrównanego w walce Mistrza Severo? O tym musicie przeczytać sami :)




Pewnie pomyśleliście teraz, banał jakich wiele, ona-młoda, niewinna piękność, on-silny dojrzały i niezwykle odważny, z pewnością się w sobie zakochają i będą magiczne zaślubiny i nagle życie w twierdzy stanie się cudownie lekkie i przyjemne? Ha! Nic bardziej mylnego. Relacje łączące Arienne i Severo trudno nazwać miłością od pierwszego wejrzenia. Przez bardzo długi czas wydaje się, że niemożliwym jest, aby narodziło się między nimi uczucie. Nie jest to więc typowy romans jakich wiele. Oczywiście rytm powieści nadaje rozwijające się relacja tych dwojga jednak autorki nie skupiły się tylko na niej.

 W Klątwie Przeznaczenia nie brakuje wątków pobocznych. Na szczególną uwagę zasługuje wykreowana przez Monikę i Sylwię struktura Świętej Organizacji. Wielkie Zgromadzenie Związku liczy trzynastu Mistrzów, każdy z nich przypisany jest do jednej domeny i posiada swój znak. Dla przykładu: Severo jest Mistrzem w dziedzinie Walk a jego znakiem jest Lew natomiast Ven jest Mistrzem Magii a jego znakiem jest kot.Władzę nad wszystkimi sprawuje Arcymistrz Frygill, zaś jego znak to Hybryda, którą tworzą wszystkie symbole mistrzowskie. Zgodnie z panującym Nowym Porządkiem, prawo dopuszcza posiadanie kobiety, zwanej w związku Milady. Co ciekawe, ich rola sprowadza się głównie do zaspakajania potrzeb mężczyzn. Feministki biorą trzy głębokie wdechy! Pamiętajmy , że akcja powieści toczy się w średniowieczu, i to co w dzisiejszych czasach wydaję się być oburzające, wówczas uchodziło za normalne. 


źródło: https://www.facebook.com/KlatwaPrzeznaczenia/

Co zaskakujące, moją ulubioną postacią nie jest ani Arienne ani Severo a Mistrz Magii Ven. Ujął mnie swoją lojalnością i oddaniem względem przyjaciół. Nie wahał się przedłożyć ich dobro nad swoje ani nawet ryzykować własnym życiem. Włada potężną magią, jak na Mistrza tej dziedziny przystało. Wiem, że Ven skradł nie tylko moje serce! Na grupie facebookowej poświęconej klątwoholikom, do której Was serdecznie zapraszam ->klik, ma całkiem sporo fanek! :)


„Niech będzie zatem, że sprzeciwiłem się waszym rozkazom. Nie skrzywdzę przyjaciela.” – Ven, Mistrz Magii

Jestem pod ogromnym wrażeniem całej historii. Przyznam, że do książki podchodziłam z dystansem, gdyż jak już napomknęłam na początku, nie gustuję w polskich autorach. Tymczasem czekało mnie tak wielkie zaskoczenie! Śmiało mogę powiedzieć, że Klątwa Przeznaczenia to najlepsza książka jaką czytałam w ostatnim czasie. Napisana jest z wielkim wyczuciem i w bardzo dobrym stylu. Narracja mieszana, pierwszo- i trzecioosobowa, pozwala ocenić sytuację z różnych perspektyw, co w moim odczuciu jest niezwykle trafionym posunięciem. Fabuła zaskakuje mnogością wątków, które płynnie się ze sobą łączą i tworzą spójną całość. Ciężko było mi uwierzyć, że jest to debiut literacki! Pokochałam Klątwę do tego stopnia, że postanowiłam stworzyć jej rysunkową recenzję, którą możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej.



Na recenzji nie poprzestałam. Okazało się, że jest to dopiero początek mojej twórczości inspirowanej tą książką! Klątwa Przeznaczenia jest historią tak wdzięczną do rysowania, że postanowiłam stworzyć zakładki z Mistrzami z Ravillonu! Dostałam wiele wiadomości, o to czy chciałabym takowe stworzyć, więc odpowiadając na Wasze prośby, postanowiłam podjąć wyzwanie! Powstanie 13 klątwowych zakładek, czyli przeleję na papier moje wyobrażenie o każdym z Mistrzów. Mam nadzieję, że sprostam Waszym oczekiwaniom. Zakładki będzie można nabyć za pośrednictwem allegro i u mnie osobiście na Targach książkii w Krakowie (z kim się zobaczę? ). Chętnie poznam o nich wasze zdanie. Na zachęte zostawiam Wam zdjęcie Mistrza Severo :)


Za możliwość przeczytania Klątwy Przeznaczenia, dziękuję autorkom, Monice i Sylwii. 

To jak, kogo namówiłam na Klątwę Przeznaczenia? Nie będziecie żałować! Mam nadzieję, że podobała Wam się moja pierwsza recenzja. Z pewnością pojawią się następne. 😊

Buziaki, Kobieta z Pasją. 

11 komentarzy:

  1. Asiu, nawet nie wiesz jak jestem Ci wdzięczna za to co robisz. Jesteś nie tylko recenzentką czy ilustratorką Klątwy i przyszłej Korony, ale nade wszystko moją przyjaciółką. Książka nas połączyła. To Przeznaczenie he he

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połączyła nas klątwa przeznaczenia Monia :* I właśnie za takie znajomości kocham internet :) To dopiero przedsmak tego co stworzę pod Koronę :)

      Usuń
  2. Gdybym nie czytała "Klątwy przeznaczenia" wcześniej twoja recenzja przekonalaby mnie całkowicie ❤ a zarówno twoja recenzja rysowana oraz zakładki to istne cudo i znalezc się musi u każdego klatwoholika ❤ ja kupię na pewno ❤ a Ven zachwyca lojalnością i mądrością ogromnie. Pozdrawiam Marta
    Martawsrodksiazek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo,bardzo dziękuję! To chyba najlepsza pochwała dla recenzji, namówić kogoś na książkę <3 Fanki Vena łączmy się :p Severo ma konkurencje haha :D

      Usuń
  3. Recenzja i to w dodatku pierwsza wspaniała i niezwykle trafna. Mam podobne odczucia po przeczytaniu Klątwy. Cieszę się że zdecydowałam się po nią sięgnąć gdyż jest niezwykła i świetnie się ja czyta. Oczywiście czekam niecierpliwie na kontynuację czyli Koronę przeznaczenia. Myślę, że jeszcze kiedyś sięgnę po Klątwę i przeczytam ją jeszcze raz. A najbardziej podobało mi się to że czytając ją miałam wrażenie jakbym oglądała wspaniały film. Wyobraźnia tak zadziałała poprzez wspaniałe opisy. Jest to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam i gratuluję autorkom wielkiego sukcesu . Historia bohaterów na długo zostanie w mej pamięci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło! To prawda, Klątwa zachwyca dopracowanymi opisami i chciałoby się wracać i wracać do tej historii :) Pozostaje cierpliwie czekać na Koronę :)

      Usuń
  4. Jeśli to jest faktycznie Twoje pierwsza recenzja, to WOW ❤ Bardzo przyjemnie się czyta, a do tego treść idealnie w punkt. Zgadzam się z każdym słowem i podpisuję po tym rękami i nogami ❤ Co więcej, przyznam się szczerze, że sama podczas lektury nie mogłam wyjść z podziwu i uwierzyć, że to debiut literacki. Takich talentów, jak Monika i Sylwia, nie spotyka się codziennie :)
    Zakładki już widziałam na grupie - CUDO ❤ Z chęcią nabędę, może nawet na Targach, a do Ciebie na bloga z przyjemnością zajrzę jeszcze nie raz! :D
    Pozdrawiam ciepło,
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Takie słowa to ogromna motywacja do dalszego pisania! I cieszę się, że zakładki się spodobały :) Na targach polecam wypatrywać ognistych włosów :D

      Usuń
  5. Rzeczywiście, historia wydaje się oparta na bardzo banalnym schemacie. Dlatego zaciekawiłaś mnie, w jaki sposób autorki zbudowały ten świat. Możliwe, że sięgnę po tę książkę. Aż sobie z tej okazji odświeżyłam konto na LubimyCzytać, na które przestałam wchodzić już jakiś czas temu, a dokładniej ponad 1,5 roku temu. Powodem był brak czasu na czytanie. Kiedyś zdawało mi się to bzdurą, jak można nie mieć czasu czytać. Ale wystarczyło, że zaczęła mi się sesja na 8 semestrze i na własnej skórze się przekonałam. Od tamtej pory mam za sobą może 3 książki, z czego 2 są ściśle związane z moim zawodem. Ostatnio staram się przed snem poczytać ("Złodziejka książek") i jest to remedium na moje problemy ze wstawaniem :D Naprawdę.
    Więcej recenzji, więcej Twoich spostrzeżeń na temat danej książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacja :) uwielbiam Twoje ilustrowane recenzje! Są nieziemskie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem pod wrażeniem rysunkowej recenzji i zakładki! :) A książka jest bardzo intrygująca, chętnie po nią sięgnę. Jakoś umknęło mi, że to polska twórczość - wow! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kobieta z pasją , Blogger